
Rolnictwo od dawna potrafi budować marki, które przetrwały dekady i pokolenia. Wystarczy spojrzeć na przykłady produkcji takiej jak wina, oliwy, których wartość opiera się na pochodzeniu, jakości, historii i konsekwencji w komunikacji. To nie są przypadkowe produkty – to marki tworzone latami, z myślą o przyszłości, a nie tylko o jednym sezonie.
W Polsce ten potencjał dopiero się ujawnia. Coraz więcej gospodarstw, producentów roślinnych i firm usługowych dla rolnictwa zaczyna myśleć o sobie nie tylko jako o dostawcach surowca, ale jako o markach.
Markach rodzinnych, lokalnych, wyspecjalizowanych, rozpoznawalnych. Takich, które budują swoją pozycję w oparciu o jakość, wiedzę i zaufanie.
Rozumiem wieś i realia rolnictwa. Wiem, że marketing bywa postrzegany jako coś obcego, skomplikowanego albo „nie dla nas”. Właśnie dlatego pracuję z producentami indywidualnie, przedstawiając cały proces krok po kroku i dopasowując go do skali, możliwości i ambicji konkretnego gospodarstwa lub firmy. Mam doświadczenie w pracy z dużymi, międzynarodowymi markami okołorolniczymi, takimi jak Kleffmann Group czy Mzuri World, ale równie ważne jest dla mnie wspieranie mniejszych, polskich producentów.
Pomagam budować lub przekształcać marki gospodarstw rolnych z produkcją roślinną, firm usługowych, producentów maszyn i akcesoriów rolniczych w taki sposób, aby były czytelne, wiarygodne i przygotowane na długofalowy rozwój. Nie trzeba znać się na marketingu, żeby zacząć. Po to jest doradztwo – żeby przełożyć wiedzę i doświadczenie na rozwiązania, które mają sens w codziennej pracy w rolnictwie. Wierzę, że polskie marki rolnicze mogą i powinny budować swoją pozycję równie świadomie, jak najlepsze przykłady z Europy Zachodniej i świata.
Jeżeli chcesz stworzyć lub rozwijać swoją markę albo myślisz nad poszerzeniem asortymentu, zwiększeniem udziału handlu detalicznego – zapraszam do współpracy.
